Wdrapałem się na szczyt Wołowca przed godziną piątą. Rano. Mgła jak z horroru, chmury tak nisko, że mogłem ich dotknąć, szaro, zimno szczypiące w nos… a w tym wszystkim niezłomni biegacze Bieg ultra Granią Tatr! Oto kilka ujęć z pierwszych godzin biegu, zanim sama natura postanowiła wystawić ich wytrzymałość na próbę. Po więcej zdjęc odsyłam do albumu na Facebooku.
Zdjęcia wykonane w sierpniu 2025 roku.
